Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Michel Foucault

Niewygodny privelege check – "The Ministry of Utmost Happiness" Arundhati Roy

Poluzowanie restrykcji sanitarnych i spowszednienie tematu koronawirusa doprowadziło do tego, że ludzie znowu zaczęli podróżować jak pojebani. Moim zdaniem podróżowanie jest nie tylko przereklamowane, ale też, co najważniejsze, szkodliwe dla środowiska, toteż wyrażam czasami publicznie swoją niechęć do takiego lajfstajlu. Z branżą turystyczną i jej propagandą nie wygram, ale narzucony przez nią dyskurs można by było nadszarpnąć poprzez kreowanie odwrotnych trendów – takich jak siedzenie na dupie albo chodzenie na spacery, afirmowanie lokalności. Wrzuciłam więc na Instagrama Kuli tego oto posta:  Wyświetl ten post na Instagramie. Czytane jest "Ministerstwo niezrównanego szczęścia" Arundhati Roy, a że akcja powieści toczy się w Nowym Delhi, to oglądane są również zdjęcia ze starego albumu o Indiach (zdobytego na pchlim targu kiedyśtam). Tego typu #podróż wystarcza mi w zupełności. Nie odczuwam najmniejszej potrzeby by tam jechać (czy lecieć) i zobaczyć wszyst...

Krótka historia o zabijaniu – "Mnich" Tadeusza Bartosia

— Przecież nie po to się żyje, żeby dać się zabić. Powiedz! — Ja żyję, żeby ratować. Tak mówi pracownik szpitala wojskowego do swojej żony w opowiadaniu „ Śmierć wrogom ojczyzny ” Barbary Sadurskiej. Opowiadanie zostało opublikowane w grudniowym Miesięczniku ZNAK (nr 775), którego hasłem przewodnim jest "wierzę, wątpię, odchodzę". Tym razem nie będzie o opowiadaniu, choć jest bardzo dobre, poruszające. Nie nawiązuję do niego jednak bez przyczyny. Będzie o powieści Mnich. Historia życia, którego nie było Tadeusza Bartosia (2019, Wydawnictwo Marginesy). To również historia z motywem "wierzę, wątpię, odchodzę" i z postulatem "nie po to się żyje, żeby dać się zabić". Zostańmy konkretnie przy temacie śmierci i zabijania – bo czemuż by nie? Będę się starała, żeby było ciekawiej niż u Organka . Sadurska w swoim opowiadaniu pisze o nacjonalizmie, a Bartoś o monastycyzmie chrześcijańskim – niby dwie różne bajki, ale przecież w niektórych miejsca...