Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą akademia

Wegetariański rant – J. M. Coetzee "The Lives of Animals"

Omawialiśmy na jednych zajęciach fragmenty The Lives of Animals (1999) J. M. Coetzeego. Omawialiśmy je jako przykład nowoczesnej literatury par excellence . Chodzi m.in. o zatarcie granicy między fikcją a rzeczywistością.  Bohaterką noweli jest Elizabeth Costello, słynna australijska pisarka, która na stare lata angażuje się w temat ochrony praw zwierząt. Przybywa na Appleton College w  Massachusetts , gdzie jej syn, John, pracuje jako adiunkt. Zaproszono ją, by wygłosiła serię gościnnych wykładów i poprowadziła zajęcia z zakresu animal studies. John zajmuje się fizyką i astronomią, więc obszar działalności jego matki jest mu dość odległy. Co tu owijać w bawełnę: humanistyczne animal studies wydają się dość niepoważne wobec nauk przyrodniczych. John mierzy się również z pewnym dyskomfortem w związku z wizytą jego matki, gdyż wśród jego uczonych kolegów krąży opinia, jakoby Elizabeth trochę się odkleiła. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że wejdzie na aulę i palnie coś, co ...

Aporia

Powrót na studia po urlopie to przykre zderzenie z rzeczywistością. Nie takie na krew i bebechy na asfalcie, tylko takie żałosne jebut pod supermarketem przez moment nieuwagi, bo cośtam zasłaniało widok. Komuś zarysowałaś, tobie wgnieciono, ale jesteście dla siebie miłe i kordialnie zażegnujecie kryzys, byle tylko móc już jechać dalej w świętym spokoju.  Powrót na studia po urlopie to czytanie w dużych ilościach, tego, czego nie chcesz, ale teraz już musisz. Nie masz wyboru, bo inni napisali już pierwsze rozdziały prac magisterskich, a ty dopiero wychodzisz z limbo. Przebijasz się więc panicznie przez arcy-akademickie, przeładowane artykuły polskich humanistek. Dwadzieścia stron, a czyta się je pół dnia.  Najgorsze jest słowo aporia . Kojarzysz je skądś oczywiście, chyba z wykładu sprzed dwóch lat, ale już nie pamiętasz dokładnie o co chodzi. Nie sprawdzasz znaczenia, bo ci się nie chce i nie jest ci to do niczego potrzebne.  Sprawdzasz dopiero, kiedy aporia wraca, bo m...

Pociągająca nieskłonność do ustępstw – "Fen" Daisy Johnson

Ileż można z tymi powieściami? Opowiadania będą tym razem. I to jakie. A tak poza tym, to sobie wrócimy do baśniowej krainy The Fens w Wielkiej Brytanii. Byliśmy tam w czerwcu . Na moim literaturoznawczym kierunku przyzwyczaiłam się do tego, że za opowiadania chwyta się, kiedy prowadząca wie, że nie zmusi studentek do przeczytania czegoś dłuższego. Opieranie listy lektur na opowiadaniach zwiększa szanse na to, że studentki przyjdą na zajęcia przygotowane i że będzie można jakoś z nimi pracować. Taka jest prawda.  (Mind you, nie chcę krytykować. Sama pierwsze lata studiów przechodziłam w jakimś stuporze, przez co przez większość czasu nie ogarniałam co się dzieje. A nie musiałam żonglować między dwoma kierunkami albo między jednym kierunkiem a pracą).  W każdym razie stąd bierze się mój nieco pobłażliwy stosunek do krótkiej formy. Zdarzają się świetne opowiadania, po których widać, że krótka forma jest dla nich idealna – wtedy treść gości się w niej jak kitku w najbardziej ergo...

Zdeokcydentalizowany wkurw – "Kapitalizm" Kacpra Pobłockiego

Tak to jest, że kiedy zobaczy się u przyjaciółki tomiszcze z tytułem KAPITALIZM jakże seksownie tłustą, wielką literą wypisanym na grzbiecie, to się na usta ciśnie „ej, weź mi to pożycz!” (i wtedy przyjaciółka pożycza pożyczoną od kogoś innego książkę, za co dziękuję). W środku też bywa masno, jakby to powiedziała młodzież dwa lata temu. Kapitalizm. Historia krótkiego trwania (2017, Fundacja Bęc Zmiana) jest próbą przedstawienia systemu, w którym przyszło nam żyć z nieco innej perspektywy, odbiegającej od tej powszechnie przyjętej w Polsce. Kacprowi Pobłockiemu przyświecały przy tym dwa cele. Pierwszym z nich jest „przeprowadzenie deokcydentalizacji polskiej humanistyki” [1] . Znaczy to tyle co odrzucenie naszej fascynacji Zachodem. Jednym z przejawów tej niezdrowej fascynacji jest przeświadczenie, że jesteśmy krajem zacofanym i że musimy Zachód doganiać. Otóż nie musimy. Po części dlatego, że nie ma jednej uniwersalnej ścieżki rozwoju dla wszystkich społeczeństw tego...