Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą dda

Ile dałbym, by pamiętać – "Informacja zwrotna" Jakuba Żulczyka

Listopad to smutny i niebywale poważny miesiąc. Jesień chyli się ku końcowi, wzmagają się symptomy depresji sezonowej. Ale przede wszystkim jest to miesiąc wzmożonego kultywowania pamięci. Najpierw Wszystkich Świętych i rodzinne wycieczki na cmentarz, które zazwyczaj miałam w dupie. Wzbudzały mój niesmak te symboliczne znicze, chryzantemy złociste, góry plastiku i górnolotna zaduma.  Od tego roku zaczynam jednak podchodzić do tego wszystkiego na serio. Zaczynam się utożsamiać z bogobojnymi babciami, które z taką lubością odwiedzają groby. W sierpniu, kiedy bolało najbardziej, często żałowałam, że jestem w Krupem i nie mogę pójść na Cmentarz Batowicki. Chciałam zepchnąć z grobu Filipa te wszystkie śmieci, te znicze i wiązanki, położyć się na płycie z lastryko, zasnąć i już się nigdy nie obudzić.  A potem Święto Niepodległości, kolejny dzień listopadowej zadumy. Podniosłe pieśni na szkolnych apelach, politycy pod Grobem Nieznanego Żołnierza. Do tego święta mój stosunek akurat ni...

O trudach trzeźwienia – "Najgorszy człowiek na świecie" Małgorzaty Halber

Minął równo rok od ostatniego posta. No co tam u mnie, no dość chujowe rzeczy się wydarzyły w ciągu tego roku. Wdałam się w poważny związek z alkoholikiem. Filip próbował wyjść z uzależnienia, ale jakoś mu z tym nie szło. Pod koniec lipca popełnił samobójstwo * . Opróżniłam więc nasze mieszkanie na Dworskiej, odhaczyłam kolejny pogrzeb i znowu wyprowadziłam się z Krakowa. Teraz siedzę na wsi, gram w pasjansa na laptopie, zajadam smutki i czytam książki, które pomogą mi zrozumieć, co się właściwie odjebało. W międzyczasie olałam studia będąc na ostatnim roku. Long story short.  Może powinnam zmienić formułę tego bloga, wyspecjalizować się w tematyce chlania. Bo jak już mi się przytrafiła ta życiowa tragedia, to poza żarłoczną fazą na chipsy obudził się we mnie również głód wiedzy: no ja w końcu zamierzam pojąć, co on sobie myślał, co czuł, co nim kierowało, dlaczego zaczął znowu pić, dlaczego się zabił i ogólnie dlaczego wóda sieje takie spustoszenie gdzie tylko nie spojrz...