Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą powieść

Subtle Kinds of Violence: Poverty and Prejudice in "To Kill a Mockingbird" by Harper Lee and “Dry September” by William Faulkner

Southern Gothic is a violence-ridden genre. Its subject matter, characters, and imagery are often disturbing and transgressive. However, this mode of writing does not necessarily rely on shock value, or our primal attraction to the repulsive. Some of the most successful Southern Gothic works offer multi-layered, contextualised depictions of violent behaviour, which should not be conflated with physical brutality. Southern Gothic authors more or less consciously describe in their works a full range of non-physical aggression which emanates from structural violence. There has been an ongoing semantic shift in the usage of the word “violence” itself. Due to sociocultural forces, its reference has expanded to include acts of aggression that cause harm via other means than physical force used face to face; for instance, World Health Organisation in its classification of violence includes also sexual and psychological attacks, as well as “deprivation or neglect” (Krug et al, 2002, p. 6...

Myths and the Environment in "The Road" by Cormac McCarthy

In The Road by Cormac McCarthy endless reports of building campfires, preparing food, ransacking desolate buildings, and fixing various objects set the tempo of the narrative. Yet for all its descriptions revolving around the tedious practicalities of securing subsistence in the post-apocalyptic world, The Road is perceptibly engaged with the symbolic and the mythic. It is quite reasonable since, as David Eder put it, “ mankind has invariably found it helpful to find a refuge in myths to relieve its perplexity and to mitigate its unhappiness ” (81). This paper is concerned with the myths of Prometheus, the frontier, and progress that permeate the tissue of McCarthy’s work. These myths are additionally approached from the ecocritical perspective. Fire occurs continuously in the novel both physically and metaphorically. It is depicted in a conflicting way: there is an ominous fire that has burned down the biosphere and polluted it with smoke and ash; but there is also a fire that brin...

Ile dałbym, by pamiętać – "Informacja zwrotna" Jakuba Żulczyka

Listopad to smutny i niebywale poważny miesiąc. Jesień chyli się ku końcowi, wzmagają się symptomy depresji sezonowej. Ale przede wszystkim jest to miesiąc wzmożonego kultywowania pamięci. Najpierw Wszystkich Świętych i rodzinne wycieczki na cmentarz, które zazwyczaj miałam w dupie. Wzbudzały mój niesmak te symboliczne znicze, chryzantemy złociste, góry plastiku i górnolotna zaduma.  Od tego roku zaczynam jednak podchodzić do tego wszystkiego na serio. Zaczynam się utożsamiać z bogobojnymi babciami, które z taką lubością odwiedzają groby. W sierpniu, kiedy bolało najbardziej, często żałowałam, że jestem w Krupem i nie mogę pójść na Cmentarz Batowicki. Chciałam zepchnąć z grobu Filipa te wszystkie śmieci, te znicze i wiązanki, położyć się na płycie z lastryko, zasnąć i już się nigdy nie obudzić.  A potem Święto Niepodległości, kolejny dzień listopadowej zadumy. Podniosłe pieśni na szkolnych apelach, politycy pod Grobem Nieznanego Żołnierza. Do tego święta mój stosunek akurat ni...

Motylki i poszerzanie bańki – "Flight Behavior" Barbary Kingsolver

NG znowu będzie wyznawała grzechy, hurra!  Otóż podchodzę do książek (i do innych rzeczy) z góry wyrobioną opinią i bogatym zestawem uprzedzeń. Jeśli zdarzy mi się już przeczytać coś, co wychodzi poza moją czytelniczą strefę komfortu, to znaczy, że musiałam się przełamać – a to chyba nie powinno tak wyglądać, nie? Powinno się wychodzić z pozycji jakiejśtam otwartości umysłowej. Innymi słowy, jestem dość konserwatywna w swoich wyborach. I snobistyczna – najchętniej czytałabym samych klasyków i laureatów prestiżowych nagród literackich. Jednak na swojej wciąż edytowanej liście lektur do pracy magisterskiej mam kilka pozycji, które wymagają ode mnie w jakimś stopniu przełamania się z konieczności. Książki mają być anglojęzycznymi powieściami tematycznie skoncentrowanymi na środowisku i ekologii, a ponieważ nie ma ich wiele, to reszta kryteriów jest nieistotna – nie można stosować zbyt wielu filtrów w wyszukiwarce, jeśli nie ma za bardzo czego odfiltrowywać. Stąd np. wybór The Carbon...

Niewygodny privelege check – "The Ministry of Utmost Happiness" Arundhati Roy

Poluzowanie restrykcji sanitarnych i spowszednienie tematu koronawirusa doprowadziło do tego, że ludzie znowu zaczęli podróżować jak pojebani. Moim zdaniem podróżowanie jest nie tylko przereklamowane, ale też, co najważniejsze, szkodliwe dla środowiska, toteż wyrażam czasami publicznie swoją niechęć do takiego lajfstajlu. Z branżą turystyczną i jej propagandą nie wygram, ale narzucony przez nią dyskurs można by było nadszarpnąć poprzez kreowanie odwrotnych trendów – takich jak siedzenie na dupie albo chodzenie na spacery, afirmowanie lokalności. Wrzuciłam więc na Instagrama Kuli tego oto posta:  Wyświetl ten post na Instagramie. Czytane jest "Ministerstwo niezrównanego szczęścia" Arundhati Roy, a że akcja powieści toczy się w Nowym Delhi, to oglądane są również zdjęcia ze starego albumu o Indiach (zdobytego na pchlim targu kiedyśtam). Tego typu #podróż wystarcza mi w zupełności. Nie odczuwam najmniejszej potrzeby by tam jechać (czy lecieć) i zobaczyć wszyst...